niedziela, 20 kwietnia 2014

Na zakupy - Bilka w Vejle

W Vejle powieszyli Bilke, czyli taki duzy dom  handlowy. Postanowilam zrobić  maly rekonesans a przy okazji zrobić jakies male zakupy, ponieważ nie mam w zwyczaju często i duzo kupować w tego typu miejscach.

 Bylo ok. 17 i dlatego rozpoczelysmy od jedzonka, calkiem niedrogiego w dosc przytulnym i czystym miejscu .

 Zakupy wcale się nie udały, ponieważ inna cena byla w wielkich skrzyniach i pudlach gdzie wystawiono rzeczy na promocje, a zupełnie inna, wiadomo większa przy kasie. Kiedy zwrocilam im na to uwagę, okazało się, ze obsługa  sklepu w szybkim tempie posciagala ceny.

Mysle, ze w ten sposób dala się oszukać duza czec klientów, ponieważ Duńczycy nie maja w zwyczaju sprawdzania cen na swoich paragonach.

 
















 
 
 





 

Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanocny koszyczek 2014

 

 
 

 

Alleluja dzis śpiewajmy, Bogu czesc i chwale dajmy

Bo zmartwychwstal nasz Zbawiciel 

 Tego Świata Odkupiciel.

Zdrowia, radości i powodzenia

To sa moje najszczersze  zyczenia

Beta50lus

 
 

 

 

Dzisiaj jest Wielka Sobota, czyli dzień w którym według polskiej tradycji swieci się w kościele pokarmy.

W Vejle jest kosciol katolicki pod wezwaniem swietego Norberta.

Świecenie odbyło się  o godzinie 12.30 ,  jeden raz i tylko dla Polaków.

Kosciol zapełniony byl po brzegi przez naszych rodaków,tak ze nie mozna bylo dosłownie palca wbic. Na schodach  przy glownym ołtarzu staly poustawiane koszyczki.

Po krótkiej modlitwie w  języku duńskim i po odśpiewaniu po polsku piesni "ktorys za nas cierpiał rany" nastapilo świecenie pokarmów. Cala  ceremonia trwala okolo 25  minut, następnie udaliśmy się do domu. Pogoda byla piękna, jak na zamówienie chociaż  trochę wialo. Jak juz wspomniałam Polaków byl tlum,  nie bylo nawet gdzie zaparkować samochodu. Ciagnacy się w kierunku kosciola korowód z pięknymi koszyczkami wzbudzał  zainteresowanie przechodniow. Nasze koszyczki były rowniez często podziwiane.

A tak oto wszystko wygladalo :













 
 


 
 
 



 

 

Pozdrawiam swiatecznie.

środa, 2 kwietnia 2014

Poobiednie szaszlyki i buleczki


Czasami dobrze  jest przekasic cos pomiędzy obiadem, a kolacja.

Ja kiedy mam czas przyrządzam takie male "co nieco".  Moga to byc na szybko upieczone bułeczki z ciemniej, ekologicznej maki

 

 
 




 
 
 

a do tego kolorowe, owocowe szaszłyki.

 
 



 
 

Szybko, zdrowo i smacznie.

 
 
 

 

Moze kogoś zainspirowalam.

 Pozdrawiam serdecznie.

 

poniedziałek, 31 marca 2014

Wiosenna salatka owocowa

 

 

 

Wiosna niesmialo puka do drzwi. A od wczoraj mamy czas letni, do którego mój organizm przyzwyczaja się okolo tydzień czasu.

Aby uprzyjemnić sobie czas oczekiwania na te prawdziwa wiosnę zrobiłam prosta i szybka w wykonaniu salatke owocowa.

Składniki :

500 swiezych truskawek

2 banany

1 puszka brzoskwiń

 
 



 

 

Owoce kroimy w plasterki i mieszamy razem. Mozna podac z bita śmietana, serkiem homogenizowanym lub bez zadnych dodatków, jak kto woli.

 

Nie tylko naszemu zoladkowi się cosa nalezy, ale i naszej skórze tez, dlatego aby poczuć się bardziej wiosennie mozna wybrać  2-3 dorodne truskawki, rozgniesc je widelcem i nalozyc  na twarz. Potrzymać okolo 10-15 minut i zmyc letnia woda.

 

 

Pozdrawiam serdecznie.





piątek, 28 marca 2014

Glaskunst - zamilowanie w szkle

 

Od jakiegoś czasu bardzo podobają mi się wyroby z ciętego szkla. Byłam nawet na jednodniowym kursie ciecia szkla. Pamiętam, ze wrocilam do domu z palcami  poopklejanymi  plastrami, ale za to jaka szczesliwa.

Niestety mam jak do tej pory zbyt malo czasu na poglebienie mojego zainteresowania.

Udało mi się zrobić talerz na owoce

 




 
 

i 2 male choineczki.

 

 

W pracowni, w której odbywają się zajęcia jest kilka rzeczy, które podpatrzyłam i sama chciałabym zrobić cos w podobnym stylu.

 
 



 




 

 


Pozdrawiam serdecznie.